Początki znajomości, zarówno tej prywatnej, jak i biznesowej, zwykle wiążą się z używaniem podczas rozmowy oficjalnej formy „Pan” lub „Pani”. Czasem jednak staje się to niewygodne i naradza się chęć przejścia na „ty”.

Oczywiście wiadomo, że decyzji takiej nie można podejmować pochopnie ani tym bardziej proponować takiego rozwiązania, gdy druga strona (zwłaszcza jeśli góruje doświadczeniem zawodowym lub wiekiem) wcale o tym nie myśli. W jakich sytuacjach i właściwie kto może więc spokojnie zaproponować nieco luźniejsze relacje? Pytanie odnośnie zgody na przejście na „ty” powinno paść z ust osoby starszej lub wyższej rangą.

Jeśli natomiast sytuacja ma miejsce między pracownikami, posiadającymi ten sam stopień zawodowy, ale będących odmiennej płci, z propozycją powinna jako pierwsza wyjść kobieta. Naturalnie zdarzają się momenty, w których zapytana osoba z jakichś powodów nie chce zmieniać dotychczasowego stanu rzeczy (zwykle chodzi tutaj o to, że się krępuje bądź nie wyobraża sobie w ogóle takiego rozwiązania z racji zbyt dużych różnic w doświadczeniu lub wieku).

Wtedy może ona odmówić, podkreślając, że nie godzi jej się zwracać do pytającego w podobny sposób.

www.garwoszlaki.pl
Kinga
News Reporter
Dumna matka dwójki dzieci. Z zawodu projektant wnętrz. Jej zainteresowania to wspinaczka wysokogórska. Chętnie jeździ rowerem. Lubi gotować - jej specjalność lazania z zapiekanymi ziemniakami. Czyta książki historyczne.