Artykuł sponsorowany
Jak rozpoznać, że problem z płynnością stał się niewypłacalnością w świetle prawa

Zadłużenie przedsiębiorstwa lub konsumenta nie zawsze oznacza stan uruchamiający procedury przewidziane przez przepisy. Właściciele firm oraz osoby fizyczne mylą niekiedy chwilowe trudności płatnicze z trwałym kryzysem finansowym, wymagającym formalnego rozwiązania. Zrozumienie różnicy między przejściowym brakiem środków a rzeczywistą niewypłacalnością pozwala właściwie ocenić sytuację podmiotu gospodarczego na rynku. Błędna interpretacja własnej kondycji finansowej prowadzi często do przedwczesnego składania wniosków do sądu lub do niebezpiecznego opóźniania reakcji na pogłębiający się kryzys.
Przeczytaj również: Informatyka dla dzieci i nastolatków
Chwilowy brak środków a trwała utrata zdolności płatniczej
Płynność finansowa oznacza zdolność do regulowania bieżących zobowiązań w normalnym toku prowadzonej działalności. Jej utrata miewa charakter przejściowy. Wynika często z opóźnień w ściąganiu należności od kontrahentów lub z sezonowych wahań przychodów. W takim scenariuszu dłużnik zachowuje możliwość przywrócenia równowagi finansowej bez konieczności ingerencji sądu.
Przeczytaj również: Narzędzia do edycji filmów
Niewypłacalność powstaje w momencie, gdy dłużnik utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Definicja ta odwołuje się bezpośrednio do faktycznej niemożności spłaty długów po upływie terminu ich wymagalności. Domniemanie prawne wprowadzone w art. 11 ust. 1a odpowiedniej ustawy wskazuje, że opóźnienie w wykonaniu zobowiązań pieniężnych przekraczające trzy miesiące pozwala uznać dłużnika za niewypłacalnego.
Przeczytaj również: Specjalne systemy informatyczne
Zapis ten ma istotne znaczenie dowodowe. Ułatwia wierzycielom wykazanie niewypłacalności partnera biznesowego przed sądem bez konieczności przeprowadzania skomplikowanego audytu jego finansów. Dłużnik zachowuje jednak prawo do obalenia tego domniemania. Musi wówczas udowodnić, że obserwowane opóźnienie wynika z zupełnie innych przyczyn niż trwała utrata zdolności płatniczej.
Praktyczna ocena sytuacji zmienia się po zaobserwowaniu powtarzalnych opóźnień wobec wielu podmiotów. Narastające zaległości, pozostające bez uregulowania mimo wdrożonych działań windykacyjnych, stanowią wyraźny sygnał ostrzegawczy. Brak realnych perspektyw na pozyskanie kapitału w krótkim czasie potwierdza utratę płynności. Problem wykraczający poza pojedynczą fakturę i obejmujący kolejne wymagalne długi przesuwa kwalifikację stanu w stronę trwałej niewypłacalności.
Kwalifikacja prawna w przepisach ustawy
Przepisy porządkują moment przejścia między zwykłym kryzysem biznesowym a niewypłacalnością. Postępowanie upadłościowe otwiera się wyłącznie wobec dłużnika spełniającego określone ustawowo przesłanki. Dla osób prawnych oraz jednostek organizacyjnych bierze się pod uwagę również sytuację, w której zobowiązania pieniężne przewyższają wartość posiadanego majątku przez okres dłuższy niż dwadzieścia cztery miesiące.
Przekroczenie tej granicy wymusza podjęcie konkretnych działań prawnych. Przedsiębiorca ma obowiązek zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości w terminie trzydziestu dni od dnia wystąpienia podstawy do jej ogłoszenia. Zaniechanie tego obowiązku przez członków organów zarządzających spółką rodzi ryzyko pociągnięcia ich do osobistej odpowiedzialności za powstałe szkody. Z perspektywy wierzyciela właściwa kwalifikacja stanu dłużnika pozwala szybciej ocenić ryzyko braku spłaty. Daje też podstawę do inicjowania własnych wniosków o otwarcie odpowiedniego postępowania.
O ostatecznej kwalifikacji decyduje trwałość problemu z regulowaniem płatności, a nie sama wysokość zadłużenia. Duże zobowiązania możliwe do uregulowania w przewidywalnym czasie nie tworzą stanu niewypłacalności. Niewielkie, systematycznie rosnące zaległości utrzymujące się przez wiele miesięcy spełniają już jednak ustawowe kryteria.
Zasady te wyznaczają również przesłanki dla upadłości konsumenckiej. W przypadku osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej mechanizm ustalania niewypłacalności działa bardzo podobnie. W praktyce orzeczniczej przyjmuje się często, że istnienie co najmniej dwóch niezapłaconych i wymagalnych długów stanowi wystarczającą podstawę do rozpoczęcia procedury sądowej.
Rozstrzyganie wątpliwości na styku utraty płynności i niewypłacalności opiera się na analizie dokumentacji finansowej oraz przepisów tworzących prawo upadłościowe. Kwalifikacja prawna sytuacji przedsiębiorstwa wymaga zawsze obiektywnego odniesienia struktury zadłużenia do wytycznych ustawowych. Działalność w zakresie doradztwa i reprezentacji uczestników takich postępowań prowadzi Zimmerman Sierakowski Frosztęga Kancelaria Radców Prawnych i Adwokatów.



